Jutro będzie lepiej.
|
|
środa, 25 styczeń 2012, 20:14
zaproszenia
|
Nie sądziłam,że wybór odpowiedniego zaproszenia i jego treści zajmuje tyle czasu. Niby taka prosta rzecz. A tu dylemat: staroświecko czy nowocześnie. Jakie cytaty wybrać na to zaproszenie? Co w kwestii kwiatów? Ja nie chcę zostać zasypana bukietami i wymyśliłam,że napisze jakiś wierszyk sugerujący gościom co w zamian. Ten pomysł nie podoba się mojej mamie. Bo goście się mogą obrazić. Ale ja nie ustąpię, to moje wesele i lepiej wiem, czy chce te kwiaty czy nie. Zamiast może być maskotka, kupon lotto (wygrana się przyda) albo książka. Lub pieniądze- polskie czy euro wszystko jedno ;) Ale... Moja mama okazuje wielkie niezadowolenie. Odpuściłam kwestię zdjęcia na zaproszeniach, teraz nie podoba się jej pomysł drukowania tekstu, bo lepiej napisać... Na to ja się nie godzę. To ma być coś, co mi sprawi radość, a nie mamie.
Drugi problem pojawił się co do godziny ślubu... Okazało się, że na mój dzień i moja wybraną godzinę jest inny ślub! Wstępnie ustaliłam godzinę później niż pierwotnie zakładałam, ale mi to nie pasuje! Albo ksiądz z tamtą parą porozmawia,żeby swój ślub o 30 min przesunęli, albo nie wiem co będzie. Ja się na przesuwanie nie godzę, bo: a) i tak co najmniej 30 min jak nie więcej zajmie nam dojazd do sali, b) nie robię sesji plenerowej i chciałabym zrobić zdjęcia przed kościołem, a jak się ściemni to lipa ....
|
|
Komentarzy:
3
|
|
wtorek, 17 styczeń 2012, 23:17
zakręcona
|
Tyle spraw mam do załatwienia, że już tego nie ogarniam. Nie wiem co i gdzie? A jakby tego było mało, to kasa mi z konta wypływa na dentystę. Zmobilizowałam się wreszcie i zaczęłam leczyć zęby. No, coś niepokojącego się działo, zrobiłam prześwietlenie i idę ponownie na fotelik... Boję się ale cóż, jak się leczyć to porządnie.
I na dodatek codziennie jadąc z i do pracy sprawdzam ceny paliwa.... W ciągu ostatniego tygodnia zdrożało o 0,10 groszy. Niby niedużo, ale w ciągu 3 dni? I będzie więcej. Spieszmy się tankować, tak szybko ceny idą w górę.
Z moim ukochanym spędziłam ostatnio bardzo leniwy, ale miły weekend. Taki na wesoło. Zauważyłam, że w pewnych kwestiach nie potrafi wyluzować i pogadać tak żartobliwie. Nie wiem z czego to wynika, ale widzę jego opór i to nawet jest zabawne. Zażartowałam z czegoś, ale nie odp mi. Riposty nie miał, albo się zawstydził, nie wiem. Ciągle mnie zaskakuje.
|
|
Komentarzy:
6
|
|
czwartek, 05 styczeń 2012, 22:33
i wskok w nowy rok
|
No i przed nami pierwszy dłuższy weekend w tym roku. Ostatni dzień roku był ok do 24:00 potem po paru minutach poczułam się źle. Czułam się podle i było mi niedobrze. A moje kochanie siedziało przy mnie. Goście gadali w najlepsze, a ja poszłam się położyć. Zasypiałam a on siedział przy mnie i gładził mnie po policzku. Nawet wody mi przyniósł. A jak go wygoniłam to i tak słyszałam,ze co chwilę do mnie zaglądał. A poranek nowego roku przywitałam utulona i wycałowana :))
A i zrobiłam postęp- jak to możliwe, ze zajadałam się śledziami, które do tej pory mnie obrzydzały? Moja mama stwierdziła,ze u obcych smakuje mi to, czego w domu nie tykam. U mojej przyszłej teściowej posmakowała mi ćwikła. Do tej pory tolerowałam tylko buraczki robione z papryką, ćwikłę omijałam szerokim łukiem. A tu proszę zaczęłam jeść. A co do tych ryb to już kiedyś kosztowałam, ale tak ledwo skubnęłam.
Nowy rok, nowe nadzieje, nowe wyzwania. No i dla mnie zmiana stanu cywilnego się szykuje :))
|
|
Komentarzy:
8
|
|
sobota, 31 grudzień 2011, 16:50
|
A z innej beczki: mam postanowienia noworoczne
-zrzucić 3 kg w ciągu 3 miesięcy
-w tym też czasie znaleźć lepiej płatna pracę
-solidnie ćwiczyć
-nie kupować słodyczy
-ograniczyć przesiadywanie przy komputerze
-odnowić życie towarzyskie
Tak optymistycznie planowałam na początku roku. I co? Ano lipa. Przytyłam i to o 7 kg w ciągu roku, ćwiczyłam owszem 2 miesiące, słodycze dalej mnie nęcą.... Tylko stan mi się zmienił na „zaręczona”. Planów na nowy rok nie robię, bo po co? Samo wyjdzie. I tym optymistycznym akcentem zakończę podsumowanie. Było różnie, w pierwszej połowie roku dziadkowie odeszli z tego świata, więc nie był to za ciekawy okres, ale potem było lepiej. No, poza tym jednym wybrykiem ukochanego.

Szampańskiej zabawy wszystkim i DO SIEGO ROKU!!!!!!!!!
|
|
Komentarzy:
4
|
|
wtorek, 27 grudzień 2011, 16:04
i po...
|
Święta minęły z narzeczonym. Wszystko zostało wyjaśnione, wypytałam, zaufałam. W prezencie dostałam od niego maskotkę, która siedzi teraz na fotelu i zerka na mnie. Spory pluszak :)
W tym roku jestem zadowala z prezentów. Dostałam to co chciałam i do tego trochę słodkości. Tych zresztą w te święta mi nie brakowało... Jak każdemu. Szkoda tylko, że takie szaro- bure te święta.
Oddaję się leniuchowaniu i na razie pisać więcej mi się nie chce...
|
|
Komentarzy:
4
|
|
piątek, 23 grudzień 2011, 21:41
WESOŁYCH ŚWIĄT
|
Spokojnych , zdrowych i szczęśliwych świąt wszystkim życzę
|
|
Komentarzy:
5
|
|
sobota, 17 grudzień 2011, 22:15
???????????
|
Dziś byłam na ostatnich przedświątecznych zakupach. Wydałam sporo kasy ,by zakupić częśc do kompa i móc z niego dalej korzystać. Ciepło też myślałam o swoim facecie.
Zadzwonił po południu, pogadaliśmy, spytał czy mi coś kupić. Pod wieczór wysłał sms. Po przemieszaniu znaków poznałam,że jest wstawiony. Ale potem wszelkie ciepłe myśli o nim zostały zmrożone.... Dostałam od niego sms, który nie był do mnie- było w nim imię innej dziewczyny.... Mało telefonu nie wypuściłam.Zadzwonił potem wstawiony i mętnie tłumaczył, że tak przeglądał listę kontaktów i wysłała tego sms, że to nic nie znaczy, bo ta dziewczyna to jego dawna przeszłość i mu przykro i mu głupio. A co ja mam powiedzieć? Powiedziałam mu, że nie mam z nim chęci rozmawiać - nie jak jest w takich stanie, żeby się zastanowił co robi i się rozłączyłam. I nie mogę się pozbierać. Co ja niby mam myśleć?
|
|
Komentarzy:
6
|
|
piątek, 16 grudzień 2011, 19:20
chwilowy kryzys komputerowy
|
Padł mi komp. Mam nadzieję,że uda mi się go w weekend naprawić. Korzystam z laptopa siostry. W pracy zawirowania, nie wiem czy premię za ten miesiąc dostanę... Marne szanse. Przytulak bedzie za kilka dni w kraju i mam nadzieję, że uda nam się spotkać przed świętami. Nuda.
Jutro oststnie zakupy przedswiateczne i kolejna kasa z konta wyleci...
|
|
Komentarzy:
2
|
|
piątek, 02 grudzień 2011, 16:47
samo chód
|
„Samochód ma każdy, ale nie każdy ma auto” powiedział kiedyś mój profesor filozofii. I ja dziś należę do osób, które wszędzie same chodzą, bo autko stoi bez duszy. Wczoraj wkładam kluczyki do stacyjki, odpalam a autko się krztusi i dusi i nie zaskoczyło. Poprosiłam o pomoc sąsiada, podłączył prostownik, naładował mi akumulator. Pojechałam. Dziś rano wkładam kluczyki, odpalam, a tu tylko takie piśniecie i padło. Akumulator wyzionął ducha. Zadzwoniłam do sklepu z pytaniem o cenę nowego, i jakieś dwie stówki odlecą z mego konta. Trudno, tamten się rozsypał. W sumie dobrze,że teraz, a nie w drodze z pracy.
Tylko jak chwilowo auta nie ma, to człowiek się czuje dziwnie. Talka wygoda, wszędzie i o każdej porze dotrę, a tu lipa...
|
|
Komentarzy:
6
|
|
czwartek, 01 grudzień 2011, 15:22
miłe zaskoczenie
|
Przytulak jednak potrafi mnie zaskoczyć. Zafundował mi bardzo miłą sobotę. Zabrał mnie do ośrodka i cały dzień spędziliśmy na przemian w saunach, basenie i jakuzzi. Cudnie było. Tylu nagich ludzi dawno nie wiedziałam. Obowiązywała tam strefa bez tekstylna. Tylko ręcznik/szlafrok i klapki. W jednym jakuzzi - jak tak koedukacyjnie siedzieliśmy, a strumienie wody tryskały w górę- przyszło mi do głowy, że wyglądamy, jakbyśmy zbiorowego wytrysku doznali. Podzieliłam się tym spostrzeżeniem z mym lubym, a ten parsknął śmiechem. „Ależ ty masz skojarzenia”. No, bo tak to wyglądało. A jak sama w saunie leżałam, prezentując swe wdzięki, wszedł młody chłopak(niezły) i po chwili powiedział „Ależ ty masz piękne ciało”. No, po chwili rozmowy, kiedy tak siedział i powiedział,że się cieszy mym towarzystwem, widziałam kontem oka, między ręcznikiem, że mówił prawdę... To było bardzo przyjemne. Potem przyszedł mój facet i nie wiedział, czemu ja taka zadowolona jestem. On był niepocieszony, bo bardzo mało pań było. A ja zachwycona. No, nie wszyscy panowie mieli co zaprezentować. To była przecudna sobota. A potem noc z Przytulakiem ;)
|
|
Komentarzy:
3
|
|
| << | Styczeń 2012 | |
| Pon | Wt | Śr | Czw | Pią | Sob | Nie |
| | | | | | 1 |
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | | | | | |
"Nie ma czegoś takiego jak lęk przed słowami, nie w świecie wszechobecnego słowotoku i werbalnego ekshibicjonizmu" ("Dom na zakręcie")
| O mnie |
|
| ponuraoptymistka |
29
|
| Słówko o mnie |
| Staram się myśleć pozytywnie. Lubię literaturę, film i muzykę. Uwielbiam czekoladę o smaku tiramisu :) |
| Zobacz mój profil |
|
|